Cześć! Witajcie w naszym świecie. Jesteśmy Blackberry Brothers i po prostu kochamy muzykę. Uwielbiamy grać, śpiewać tworzyć, słuchać. Staramy się odkrywać nowe muzyczne lądy, wracać do zapomnianych muzycznych krain. Momentami to wszystko jest irracjonalne i podszyte ślepym szaleństwem, ale nie potrafimy inaczej. Uwielbiamy żywe, pełne emocji granie, piękne melodie i doskonałe historie, które tworzą najcudowniejsze piosenki. Zespół powstał wiosną 2015 roku. W tym czasie udało nam się pokazać na najważniejszych imprezach bluesowych i okołobluesowych w Polsce i zagranicą. Rawa Blues Festival, Suwałki Blues Festival, Bies Czad Blues, Bluestracje, to tylko niektóre z imprez, na których publiczność przyjmowała nas niezwykle ciepło. W maju 2018 roku wydaliśmy swój debiutancki album “Old Soul”, który ku naszej bezgranicznej radości, został bardzo dobrze przyjęty nie tylko przez krytykę, ale przede wszystkim przez melomanów z Polski i zagranicy. Wielką radością był dla nas także fakt, że w corocznej ankiecie, czytelnicy kwartalnika „Twój Blues” przyznali nam tytuł „Odkrycia roku”. Nie zamierzamy zwalniać, ani zmieniać obranego kierunku dlatego trzymajcie za nas kciuki i do zobaczenia na koncertach!


Krzysiek Borodziuk - klawisze
Bartek Jeżyna - gitara
Kuba Jeżyna - gitara
Hubert Kot - bas
Krystian Kot - perkusja
Mat Polański - wokal

Debiutancki album grupy zatytułowany „Old Soul” został nagrany w listopadzie 2017 r. w ciągu pięciu dni w gdańskim studio Custom34. Płyta ukazała się 25 maja 2018 r. i znalazło się na niej dziewięć autorskich kompozycji utrzymanych w charakterystycznym dla Blackberry Brothers klimacie blues-rocka o amerykańskim rodowodzie. Za realizację nagrań, miks i mastering odpowiedzialny był Piotr Łukaszewski. Old Sou l Tworzą własny, spójny repertuar i imponują soczystym brzmieniem. (...) sekstet z Oleśnicy konsekwentnie cyzeluje wszystkie elementy swojej twórczości, nawet opracowanie graficzne okładki płyty i książeczki z tekstami. Blackberry Brothers przygotowują muzykę inteligentnie, składają ją w tylko sobie znany sposób. Jak w markowym winie, można powoli wyczuć wiele smaków.
Ryszard Gloger, Kwartalnik Twój Blues

Blackberry Brothers już na pierwszej płycie proponują muzykę, która brzmi świeżo, ma własny styl, a jednocześnie zdradza szacunek dla mistrzów. (…) Old Soul to płyta do wielokrotnego słuchania, za każdym razem wyłowimy z niej więcej melodii i smaczków, które mogły umknąć naszej uwadze na początku.
Robert Filipowski, Teraz Rock

To najciekawszy polski Zespół jaki słyszałem w ostatnich latach. Blackberry Brothers jest mi bliski szczególnie. Sięga bowiem w rejony zawarowane dla nielicznych. (...) To nie jest tzw. "bluesowo-rockowa" biesiada jakiej od groma dookoła. To Zespół. Monolit. Tutaj wszystko się zgadza. (...) To MUZYKA. MUZYKA. Wszechogarniająca. Oplata... uzależnia... wciąga tam, skąd nie chce się wracać. Duszna, dymna... szamańska. Och, no po prostu MUZYKA! Spokojnie stawiam obok albumów Gov't Mule, Little Feat czy Brother Hawk.
Paweł Michaliszyn, Radio Centrum Kalisz

Blackberry Brothers czerpiąc inspiracje z twórczości Gov't Mule, Allman Brothers, czy Dereka Trucksa nie stronią od kompozycji łączących bogate i ostre brzmienia z ciekawymi partiami gitarowymi, oszczędną, lecz efektowną sekcją klawiszy oraz znakomitymi aranżacjami, które dzięki psychodelicznym akcentom nadają całości charakteru vintage. Dodajcie do tego głęboki wokal, doskonale wpisujący się w klimat charakterystyczny dla muzyki rockowej lat 70, a w zamian otrzymacie kilka potężnych kawałków, takich jak "Dusty Road," , "Raise Me", "List of Needs", "One More Bird", czy "Sweets For Cannibals" (...)
ZICAZIC.COM Francja

Rock and Roll po raz kolejny daje świadectwo swojej mocy łączenia pokrewnych dusz różnych pokoleń i wzniecania bliźniaczych płomieni w odległych krańcach ziemi. I tak przez 40 minut Oleśnica i Jacksonville stapiają się w dźwiękową jedność, jednocześnie odsłaniając akustyczne pokrewieństwo między rokiem 2018 i 1974. Wszystko to za sprawą starego południowego, „sweet ‘n’ smooth” bluesa w wykonaniu Blackberry Brothers. Mike O'Sullivan, Irlandia.